NARODOWY DZIEŃ PAMIĘCI ZOŁNIERZY WYKLĘTYCH na Sądecczyźnie


sobota 29 lutego STARY SĄCZ INSCENIZACJA HISTORYCZNA „SĄDECCZYZNA 1946" 16:30 pod budynkiem „Sokoła" w Starym Sạczu

niedziela 1 marca PRELEKCJA I WYSTAWA : „SĄDECCY WYKLĘCI" NOWY SĄCZ 18:00 w budynku „KANA"ul. Św. Kunegundy 12a













Sądecczyzna to kilkanaście oddziałów czynnie działających, to historia dopiero odkrywana, to ten zapomniany moment naszej historii, który dzięki wielu ludziom dobrej woli możemy dzisiaj przybliżać szerszemu gronu zwłaszcza młodzieży. Musimy tu wspomnieć o takich takich formacjach jak:

OP „Żandarmeria” Jana Dubaniowskiego „Salwy”

Oddział Samoobrony AK Jana Wąchały „Łazika”, „Kamienia” z pogranicza Sądecczyzny

OP Zygmunta Jońca „Zyga” z Limanowszczyzny

OP Jana Jaroszka „Szczerbatego”

OP „Grom” Stanisława Piszczka „Okrzei”

OP „Zemsta” Zygmunta Wawrzuty „Zemsty” i Bronisława Bublika „Żara”, „Erwina”

OP „Grot” Mariana Mordarskiego „Ojca”, „Śmigi”

OP „Huragan” Andrzeja Szczypty „Zenita”

OP Mieczysława Janczaka „Beskida”

OP „Wojsko Polskie” Władysława Janura „Wisły” i Jana Peciaka „Graba”

Grupa partyzancka „Wojsko Generała Andersa"

Zgrupowanie Partyzanckie „Błyskawica” Józefa Kurasia „Ognia”Podhale,Sądecczyzna

OP „Wiarusy” Józefa Świdra „Mściciela”, Tadeusza Dymla „Srebrnego” i Stanisława Ludzi „Harnasia” jak ogniki po Ogniu

OP „Zorza” Kajetana Samborskiego „Teściowej” pogranicze ziemi Limanowskiej

Grupa partyzancka Stanisława Perełki „Dębińskiego” poległego w obławie w lipcu 1955 r.

Oraz słynny OP Stanisława Frączka „Zatora” ze Starego Sącza, nie zachowało się ani jedno zdjęcie dowódcy i żołnierzy grupy.



 

Wiosna 1945 r w Europie to czas nadziei na lepszą przyszłość bez wojen i nadziei na nadchodzący dobrobyt w świecie bez nazistowskich wielkich Niemiec.

W Polsce jest to czas terroru i denuncjacji.

Zdemoralizowane Sowieckie jednostki na zapleczu frontu za przyzwoleniem zwierzchników rabują, mordują i gwałcą (na długi czas po wojnie ludność wspominać będzie grozę gorszej okupacji sowieckiej w stosunku do niemieckiej). Organizowane siłą przez komunistyczny aparat władzy jednostki milicji obywatelskiej nie interweniują w przypadku sowieckich zbrodni, trzymają się z dala od spraw armii czerwonej. Lokalne siły milicyjne nie wywiązują się z zapewnienia bezpieczeństwa ludności nawet w aspekcie pospolitej przestępczości. W takich to okolicznościach powstają pierwsze grupy partyzanckie nawiązujące do samoobrony mieszkańców jak np. Samoobrona AK Jana Wąchały „Łazika”.

Okoliczności wpływają również na nazwy kolejnych oddziałów chcących zapewnić bezpieczeństwo mieszkańców i mających aspiracje prawdziwej siły militarno-policyjnej w regionie odwołującej się do rządów niekomunistycznych i tradycji polski przedwojennej. Powstają zatem oddziały o nazwie Żandarmeria czyli Policja Wojskowa ( i tak spotykamy oddziały Żandarmeria AK Stanisława Piszczka „Okrzeji”, Żandarmeria NSZ Jana Dubaniowskiego „Salwy”, Żandarmeria Narodowej Organizacji Wojskowej , a w późniejszym czasie nawiązywać do tej nazwy będzie oddział Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowców pod przewodnictwem duchowym Ojca Władysława Gurgacza.

Oddziały niepodległościowe chcą jednocześnie pokazać że to one są prawdziwą, prawowitą władzą na terenie kraju. Niejednokrotnie niszczą razem z aktami wszelkie akta dotyczące pobieranych siłą kontyngentów rolnych, w wielu przypadkach o wiele cięższych niż w okresie okupacji niemieckiej.

Mało kto pamięta słynne akcje partyzanckie dokonywane przez powyższe oddziały

Jak np.:

wysadzenie w styczniu 46 roku pomnika sowieckiego w Nowym Sączu przez oddział „Okrzei”, regularne ataki na konwoje UB i Milicję grup „Zatora” i „Okrzeji”w okolicach Kamionki Wielkiej i Biegonicach. Akcje na sowieckie transporty na Linii kolejowej Nowy Sącz –Grybów, Rozbicie konwoju Ub i NKWD pod mostem w Grybowie gdzie śmierć poniósł oficer sowieckiego smierszu, Rozbicie poważnego transportu Ub przez NSZ Żandarmeria Jana Dubaniowskiego „Salwę” pod Łapanowem, Rozbicie limanowskiego więzienia PUBP przez partyzantów z Samoobrony AK, Potyczki na stacji kolejowej w Nowym Sączu, próba ataku na więzienie w Nowym Sączu.

Oddziały niepodległościowe zetrzeć się musiały z rosnącym w siłę aparatem władzy instalowanym zaraz za jednostkami frontowymi. Walczyli z jednostkami MO, Smierszu, NKWD, KBW, WOP i jednostkami operacyjnymi urzędów Bezpieczeństwa Publicznego.

W walce tej oddziały niepodległościowe liczyć mogły wciąż na ludność cywilną wciąż nie naszpikowaną agenturą komunistyczną i wierną tradycji Polski niepodległej. Wierność tą podtrzymywali w narodzie właśnie polscy duchowni katoliccy niejednokrotnie często bezpośrednio wspomagający oddziały w działaniach zbrojnych. Historia nasza zna wiele przykładów takiego oddania.

Podziemie działa w sposób zdecydowany

Następuje utrudnianie działalności sowieckiemu aparatowi władzy, zatrzymywanie transportów na ważnych drogach wiodących do Sącza, fizyczna likwidacja aktywnych członków PPR, rozbrajanie posterunków Milicji i ludowego wojska, likwidacja funkcjonariuszy UB i NKWD oraz reszty sowieckich towarzyszy.

Pod koniec 46 roku Południowa Małopolska została uznana za główne zagrożenie dla dalszej egzystencji komunistycznego Państwa,

 do początku lat 50-tych lub końca lat 40-tych jak Oddział „Leszka” Józefa .Miki - PPAN, OP Wojsko Gen Andersa, OP Wiarusy. Czy Grupa Partyzantów pod przewodnictwem Stanisława Perełki PS „Zdobycz” który poległ w lipcu 55 r jako ostatni na naszej ziemi.

To wielkie dziedzictwo! walka żołnierzy wyklętych nie została zakończona, ich wrogowie i potomkowie wrogów żyją i szerzą propagandę przeciw podziemiu antykomunistycznemu bo rządzący popełniają grzech bierności.

Jesteśmy dłużnikami walki tego podziemia, jesteśmy tym dla czego żyli i walczyli, jesteśmy przyszłością Polski, a więc podejmijmy codzienne wyzwanie i zawalczmy o przyszłość kraju. Pozostawiajmy zgniłe kompromisy politycznym graczom, zostawmy ich z ich problemami jak najlepszego wyniku czy popularności, wspierajmy tych, którzy swoją rzetelną pracą i skromnością realizują wizje dobrobytu ojczyzny.











masz dla nas wiadomość :

- pisz portal@starysacz.info
- dzwoń 500 303 400
- Facebook - https://www.facebook.com/starysacz.info/

www.starysacz.info